Najgorzej, iż w rodzinnych sprawach emocje często biorą górę. U nas o mało nie skończyło się kłótnią o mieszkanie po dziadkach. Dopiero jak ktoś rozsądny zaproponował, żeby pójść do adwokata i dowiedzieć się, co nam faktycznie przysługuje, to sytuacja się uspokoiła. W internecie jest masa stron, jakie tłumaczą, jak wygląda cały proces.
Z mojego doświadczenia – im wcześniej się skonsultuje z adwokatem, tym lepiej. Nawet jeśli nie prowadzi całej sprawy, to chociaż doradzi, co i jak. Ja miałam mini konsultację online, 20 minut, i już wiedziałam, co robić. W sieci jest sporo stron, gdzie można znaleźć takie porady.
Ja akurat miałam do czynienia z testamentem i działem spadku po dziadkach. Wydawało mi się, iż to łatwa sprawa, dopóki ktoś z rodziny nie zaczął kwestionować testamentu. We Wrocławiu są sądy dość obłożone, więc całość trwała długo. W końcu pomógł mi adwokat – dzięki niemu wszystko ruszyło szybciej. Na stronach kancelarii można znaleźć fajne poradniki, które tłumaczą krok po kroku.